Maria "Czarna Perła" Whimore
"Ekstrawagancja niekoniecznie jest równa nieelegancji oraz kobiecości.
Tak samo jak seksownie i kusząco nie znaczy nago..."
Na spotkanie ze mną przyszła ubrana w czarną koszulę i jeansy. Na szyi powieszony okrągły, czarny kamyk, który stał się jej znakiem rozpoznawczym. Nie miała prawie w ogóle makijażu, włosy splecione w warkocz. Nie wyróżniała się niczym spośród przeciętnych mieszkańców Las Vegas, którzy nie zaglądają do kasyn, wiodąc zwykłe życie. Spotkaliśmy się Starbucksie. Czarna Perła, która w tym momencie wyglądała najzwyklej na świecie, kilka godzin później przemieniała się w ósmy cud świata.
Mam dwadzieścia cztery lata.Jestem najsłynniejszą striptizerką w Bellagio, nazywana czarną perłą ze względu na czarny wisior, który nosze podczas każdego z występów. Czy ma jakieś znaczenie? Nie. Kupiłam go od starej cyganki i zapewne kosztował trzy razy tyle i le jest wart. Sama w sobie jestem marką, dzięki temu występuję tylko raz, dwa razy podczas nocy, tworząc swoje własne show. Mężczyźni z całego świata przyjeżdżają, aby obejrzeć mój występ. Tak, sama układam choreografię i projektuję stroje. Nigdy nie zobaczysz mnie na scenie całkiem nagiej. Najlepsza z najlepszych. Zostałam striptizerką w wieku lat osiemnastu, kiedy doszłam do formy po wypadku samochodowym. Kontuzja nie pozwoliła mi brać udziału w turniejach, więc z gimnastyczki przemieniła się w nocnego motyla. Jestem tylko i wyłącznie Czarną Perłą. Daję prywatne pokazy za niebotycznie wysokie sumy, na pewno pana nie stać. Tylko i wyłącznie w Bellagio, tylko w obecności ochroniarza. Nie jest prostytutką.Na ćwiczeniach spędzam około sześciu godzin dziennie. Codziennie. Nie lubię lenistwa. Większość z tych dziewczyn jest uzależniona od tego lub tamtego. Ja nie palę, jestem abstynentką, prowadzę zdrowy tryb życia. One mnie nienawidzą, ja mam je w dupie. Moja rodzina? Nie spędzamy razem nawet gwiazdki. Nie mogą mi wybaczyć. Nie mam miłości, jest przereklamowana. Bezdzietna. Wolna.
__
Cytat znalazłam tutaj Link
ten z tytułu TUTAJ
administracja zezwoliła na "najlepszą z najlepszych"
FC: Jessica de Gouw
Dzień dobry!
Maria "Czarna Perła" Whimore
"Ekstrawagancja niekoniecznie jest równa nieelegancji oraz kobiecości.
Tak samo jak seksownie i kusząco nie znaczy nago..."
Na spotkanie ze mną przyszła ubrana w czarną koszulę i jeansy. Na szyi powieszony okrągły, czarny kamyk, który stał się jej znakiem rozpoznawczym. Nie miała prawie w ogóle makijażu, włosy splecione w warkocz. Nie wyróżniała się niczym spośród przeciętnych mieszkańców Las Vegas, którzy nie zaglądają do kasyn, wiodąc zwykłe życie. Spotkaliśmy się Starbucksie. Czarna Perła, która w tym momencie wyglądała najzwyklej na świecie, kilka godzin później przemieniała się w ósmy cud świata.
Mam dwadzieścia cztery lata.Jestem najsłynniejszą striptizerką w Bellagio, nazywana czarną perłą ze względu na czarny wisior, który nosze podczas każdego z występów. Czy ma jakieś znaczenie? Nie. Kupiłam go od starej cyganki i zapewne kosztował trzy razy tyle i le jest wart. Sama w sobie jestem marką, dzięki temu występuję tylko raz, dwa razy podczas nocy, tworząc swoje własne show. Mężczyźni z całego świata przyjeżdżają, aby obejrzeć mój występ. Tak, sama układam choreografię i projektuję stroje. Nigdy nie zobaczysz mnie na scenie całkiem nagiej. Najlepsza z najlepszych. Zostałam striptizerką w wieku lat osiemnastu, kiedy doszłam do formy po wypadku samochodowym. Kontuzja nie pozwoliła mi brać udziału w turniejach, więc z gimnastyczki przemieniła się w nocnego motyla. Jestem tylko i wyłącznie Czarną Perłą. Daję prywatne pokazy za niebotycznie wysokie sumy, na pewno pana nie stać. Tylko i wyłącznie w Bellagio, tylko w obecności ochroniarza. Nie jest prostytutką.Na ćwiczeniach spędzam około sześciu godzin dziennie. Codziennie. Nie lubię lenistwa. Większość z tych dziewczyn jest uzależniona od tego lub tamtego. Ja nie palę, jestem abstynentką, prowadzę zdrowy tryb życia. One mnie nienawidzą, ja mam je w dupie. Moja rodzina? Nie spędzamy razem nawet gwiazdki. Nie mogą mi wybaczyć. Nie mam miłości, jest przereklamowana. Bezdzietna. Wolna.

[Kłaniam się i witam koleżankę z pracy. W sumie mogą się nie lubić bo Maria jest zaprzeczeniem tego czym jest Tallulah. Idziesz na to? :]
OdpowiedzUsuńAnita
[Wydaje się taka nieskazitelna, a jednak nie do końca taka jest, witam się ;)]
OdpowiedzUsuńShane
[ Fajnie, że blog się rozwija. Jak będzie jakiś pomysł to zapraszam pod swoją kartę. ]
OdpowiedzUsuńElaine
[Zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami ujętymi w regulaminie - jeśli nie dasz znaku życia twoja karta zostanie usunięta. Pamiętaj o możliwości wzięcia urlopu :)]
OdpowiedzUsuńAdministracja