Anita "Tallulah" Richards
27 lat
Las Vegas
Striptizerka
"The best of the last, the cleanest star they ever had"
W takich miejscach napiwki są wysokie. Ile kosztuje uśmiech w stronę pana prezesa? Czy pan z lewicowej partii zapłaci za szpagat? Potem, ile za przyniesienie dwóch gramów kolumbijskiego koksu? Ile to kosztuje? To stało się jakoś dwa lata temu, przestała marzyć, zaczęła być materialistką, zgubioną w nieprzemijającej dekadencji. Zatańcz, pozwól mu wciągnąć ze swoich piersi, wciągnij sama, weź pieniądze i uciekaj. Rodzina jest tutaj, w koleżankach, barmanach i kelnerach, ale kto to wie, kiedy tęczówki są nieustająco powiększone? To trochę zwodzące, bo pochodzi z Ohio, gdzie wszyscy byli szczęśliwi, po za jej ojcem - walijczykiem, od którego przejęła akcent. Umarł, a ona wyjechała za pracą. Pracę w Bellagio, gdzie przychodzą najlepsi i płacą najlepiej, dostała za przez swojego kochanka - Scott'a, który znalazł ją na ulicy, ślubu udzielił im typ przebrany z Elvisa i od tamtej pory żyją sobie w otwartym związku, długo i szczęśliwie. Stała się striptizerką i kurierem. Wynajmuje pokój w hotelu, ustanawia własną etykietę i nie przedstawia się prawdziwym imieniem. Odsypia w szlafroku lub trenuje. Chadzała do kasyna. Lubi o sobie myśleć jak o kolekcjonerce osobowości i sekretów. Jest zblazowana, boi się że nie zrobi złe połączenie i nie przywiązuje się do ludzi. Po za tym jest raczej rozmowna, czasem nieobecna - dzięki matce kokainie - lecz generalnie towarzyska. Pali jak smok, umie zrobić dobrą kawę i nieźle gra w pokera i bilarda. Nauczyła się wyceniać wszystko i wszystkich - to może być zgubne.
___________________________
Bowie i Moss. Karta pewnie będzie poprawiana bo jest chaotyczna.
Witam się i zapraszam do wątków! :)


[Witam pięknie i nie ukrywam zachwytu nad gifami <3]
OdpowiedzUsuńMattieu
[Właśnie, czemu nie? Mattieu odda córeczkę do opiekunki i postanowi posiedzieć trochę czasu w klubie nocnym The Bank żeby wyluzować. Twoja podłapie przystojnego pana biznesmena i mogą zacząć rozmawiać :) Kto zaczyna?]
OdpowiedzUsuńMattieu
[Gify *.* <3]
OdpowiedzUsuń[A MUSZĘ :C??????????]
OdpowiedzUsuńMattieu
[To miejmy i powiązanie! co powiesz? :3]
OdpowiedzUsuńPrim
[Prim ogranicza się do spożywania alkoholu(niekiedy w nadmiernych ilościach) i palenia papierosów, więc opcja z jej złamaniem bardziej mi odpowiada! to jeśli możesz podrzuć jeszcze jakieś okoliczności wątku i ładnie zacznę :)]
OdpowiedzUsuńMattieu nie był typem rozrywkowego faceta. W ogóle nie przepadał za ludźmi i ich towarzystwem, ale czasem zdarzało się, że po prostu chciał wyjść ze swojego mieszkania. W zasadzie to ostatni raz był na "imprezie" rok temu. Cały swój wolny czas poświęcał córce przez ostatnie dwa lata swojego życia, więc tym razem postanowił gdzieś pierwszy raz wyjść i zostawić małą z opiekunką. Zresztą, gdy wychodził ta już smacznie spała i nic nie zapowiadało, żeby miała się obudzić. Co nie zmienia faktu, że i tak zżerały go wyrzuty sumienia.
OdpowiedzUsuńGdy dostrzegł jedną z pracownic zmierzającą w jego stronę jedynie uśmiechnął się pod nosem. Widocznie go nie poznała, albo nie znała jego historii - każda kobieta pracująca w tym kasynie, klubie czy restauraci wiedziała, że do Mattieu nie ma co zagadywać. On był odporny na kobiety i ich urok; nie było w tym ani trochę prawdy. Podziwiał ich urodę, ale nie chciał nic więcej. Może za rok-dwa kiedy już trochę wyleczy się z tej miłosci do swojej żony poszuka jakiegos związku, czy chociażby przygodnego seksu ale jeszcze nie teraz.
- Tak? - spytał rozbawiony. Po prostu się z nią drażnił.
- Czemu nie - stwierdził, po czym wsunął jej za pończochę parę dolarów.
Mattieu
[Ja bym to widział tak: Shane skończył pracę, jeszcze chwilę został w klubie, napił się drinka, dwa, postanowił wrócić do domu i gdzieś tam w ciemnej uliczce niedaleko klubu zobaczy jak jakiś nieokiełznany, pijany obrzympał dobiera się do dziewczyny i u Shane'a obudzi się instynkt superbohatera, a więc zleje owego zboczeńca po mordzie i stanie się jej wybawcą, a ona będzie miała wobec niego dług wdzięczności, a że on jest skryty to będzie się zachowywał jakby był dziki jakiś, ale jej ulegnie i powie jej, że jak chce mu się odwdzięczyć to musi mu opatrzyć ranę jaką się przez nią nabawił i o, będą mogli nawet zostać dobrymi znajomymi, co ty na to?]
OdpowiedzUsuńShane
[w takim razie oczekuję z niecierpliwością ;)]
OdpowiedzUsuńUśmiechnął się tym swoim perłowym, urokliwym uśmiechem.
OdpowiedzUsuń- Może powienienem zapytać czego ty szukasz? Seksu, zarobku, seksu i zarobku czy może dragów? - zaczął bawić się lekko jej pończochą. Wiedział, że dziewczyna z tej rozmowy i tak nie będzie miała nic oprócz tych paru dolarów które dał jej wcześniej.
Podniósł na nią spojrzenie błękitnych oczu i oparł się wygodnie o kanapę dopijając swojego drinka.
- Szef pozwala wam pić w pracy? - zapytał z przekąsem.
Mattieu
- Mówisz tak, jakbym to ja miał dla ciebei zatańczyć - stwierdził z rozbawieniem gładząc jej udo by po chwili tak po prostu zrzucić je z siebie.
OdpowiedzUsuń- A nie pomyślałaś, że może być gdzieś w tym klubie i obserwować poczynania swoich pracowników? I może sprawdzał, czy osoby które są zatrudnione przez niego legalnie nie dorabiają sobie gdzies na boku swoim ciałem? - szczerze, to miał to totalnie w czterech literach, co dziewczyny porabiają sobie po godzinach. Ważne, że nie było skarg i każdy był szczęśliwy i zadowolony(zadowalany?) , ale chciał ją postraszyć. W pewnym sensie bawiła go cała ta sytuacja.
- I może właśnie siedziałaś na jego kolanach - uśmiechnął się w jej stronę przyjaźnie ale z rozbawieniem widocznym w jasnych tęczówkach.
Mattieu
- A wiesz, że ludzie lubią gadać? Ostatnio słyszałem o takiej Tallulah, że niby zamiast pracować bierze sobie koleżankę na zmianę i idzie zadowalać klientów. Bynajmniej nie prywatnym tańcem. - stwierdził z przekąsem. Ciekaw był, jak się z tego wykręci. Owszem, irytowało go to, że migała się od prawdziwej pracy ale cóż miał zrobić, jeśli była spokrewniona z mafią? Przecież by jej nie zwolnił.
OdpowiedzUsuńOwszem, od dwóch lat był zamknięty w sobie. Kiedyś, gdy jeszcze jego żona żyła często wychodzili gdzieś razem wraz z Mel, a to do kina, a to na miasto, a to do restauracji, wesołego miasteczka. Dziś wychodził tylko ze względu na córkę, a i tak za tym nie przepadał.
- Myślisz, że ćpanie jest fajne? I, że wszystko sobie możesz? - spojrzał na nią i usmiechnął się mimowolnie. Mogła go dalej wodzić za nos, ale on naprawdę był odporny na kobiece uroki, chociaz jej piersi czy długie nogi były naprawdę miłe dla oka.
Mattieu
[Ok, postaram się. Dobra, masz mnie za Moss i Bowiego. W sumie jedyne, co mi przychodzi do głowy, że się lubią i bzykają z doskoku. Niezbyt ambitnie, wiem.]
OdpowiedzUsuńA. Zajcew
[ Ostatnio miałam fazę na Plotkarę ( po raz kolejny) i pomyślałam, że Westwick będzie dobry na wizerunek :)]
OdpowiedzUsuńChristian
On miał trzydzieści sześć lat, już nie było mu w głowie ćpanie i zaliczanie lasek. Gdy był młody i nie miał na barkach ciężaru utrzymania kasyna tez się bawił. Lubił weekendowo dać po nosie, ścigali się z kumplami na ilość zaliczonych panienek, ale to było dawno. Teraz gdyby mógł nie wróciłby nawet do tych czasów; prędzej odjąłby sobie te 5 lat, żeby mógł jeszcze trochę czasu spędzić z żoną która była największą miłością jego życia, na równi z córką.
OdpowiedzUsuń- Też kiedyś byłem w twoim wieku, więc wiem. Jak dorośniesz, to zrozumiesz, że w gruncie rzeczy nie ma to żadnej wartości - stwierdził spokojnie.
Mattieu
[A dziękuję bardzo :) Ty masz za to fajne gify :>]
OdpowiedzUsuńKenzie
[Przyznaję i jak reszta autorów wzdycham z zachwytu na widok gifów :)]
OdpowiedzUsuńMarlene
[Z pewnością by zechciał.]
OdpowiedzUsuńJ. Cassegrain
[Dobry. Przyszedłem po wątek. Jakiś. Może. Co? ]
OdpowiedzUsuńMarlon Grisen