INFORMACJE

▶ Otwarcie bloga nastąpiło 22 grudnia o godzinie 17
▶ Zanim dołączysz, zapoznaj się z zakładkami: Regulamin, Zawody, Fabuła, Bellagio
Jeśli nie masz pomysłu na postać, zerknij do zakładki Wolne postacie - została ona zaktualizowana

niedziela, 22 grudnia 2013

Lady from another grinning soul


Anita "Tallulah" Richards
27 lat
Las Vegas
Striptizerka

"The best of the last, the cleanest star they ever had"

W takich miejscach napiwki są wysokie. Ile kosztuje uśmiech w stronę pana prezesa? Czy pan z lewicowej partii zapłaci za szpagat? Potem, ile za przyniesienie dwóch gramów kolumbijskiego koksu? Ile to kosztuje? To stało się jakoś dwa lata temu, przestała marzyć, zaczęła być materialistką, zgubioną w nieprzemijającej dekadencji. Zatańcz, pozwól mu wciągnąć ze swoich piersi, wciągnij sama, weź pieniądze i uciekaj. Rodzina jest tutaj, w koleżankach, barmanach i kelnerach, ale kto to wie, kiedy tęczówki są nieustająco powiększone? To trochę zwodzące, bo pochodzi z Ohio, gdzie wszyscy byli szczęśliwi, po za jej ojcem - walijczykiem, od którego przejęła akcent. Umarł, a ona wyjechała za pracą. Pracę w Bellagio, gdzie przychodzą najlepsi i płacą najlepiej, dostała za przez swojego kochanka - Scott'a, który znalazł ją na ulicy, ślubu udzielił im typ przebrany z Elvisa i od tamtej pory żyją sobie w otwartym związku, długo i szczęśliwie. Stała się striptizerką i kurierem. Wynajmuje pokój w hotelu, ustanawia własną etykietę i nie przedstawia się prawdziwym imieniem. Odsypia w szlafroku lub trenuje. Chadzała do kasyna. Lubi o sobie myśleć jak o kolekcjonerce osobowości i sekretów. Jest zblazowana, boi się że nie zrobi złe połączenie i nie przywiązuje się do ludzi. Po za tym jest raczej rozmowna, czasem nieobecna - dzięki matce kokainie - lecz generalnie towarzyska. Pali jak smok, umie zrobić dobrą kawę i nieźle gra w pokera i bilarda. Nauczyła się wyceniać wszystko i wszystkich - to może być zgubne. 
___________________________
Bowie i Moss. Karta pewnie będzie poprawiana bo jest chaotyczna. 
Witam się i zapraszam do wątków! :)


19 komentarzy:

  1. [Witam pięknie i nie ukrywam zachwytu nad gifami <3]

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  2. [Właśnie, czemu nie? Mattieu odda córeczkę do opiekunki i postanowi posiedzieć trochę czasu w klubie nocnym The Bank żeby wyluzować. Twoja podłapie przystojnego pana biznesmena i mogą zacząć rozmawiać :) Kto zaczyna?]

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  3. [A MUSZĘ :C??????????]

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  4. [To miejmy i powiązanie! co powiesz? :3]

    Prim

    OdpowiedzUsuń
  5. [Prim ogranicza się do spożywania alkoholu(niekiedy w nadmiernych ilościach) i palenia papierosów, więc opcja z jej złamaniem bardziej mi odpowiada! to jeśli możesz podrzuć jeszcze jakieś okoliczności wątku i ładnie zacznę :)]

    OdpowiedzUsuń
  6. Mattieu nie był typem rozrywkowego faceta. W ogóle nie przepadał za ludźmi i ich towarzystwem, ale czasem zdarzało się, że po prostu chciał wyjść ze swojego mieszkania. W zasadzie to ostatni raz był na "imprezie" rok temu. Cały swój wolny czas poświęcał córce przez ostatnie dwa lata swojego życia, więc tym razem postanowił gdzieś pierwszy raz wyjść i zostawić małą z opiekunką. Zresztą, gdy wychodził ta już smacznie spała i nic nie zapowiadało, żeby miała się obudzić. Co nie zmienia faktu, że i tak zżerały go wyrzuty sumienia.
    Gdy dostrzegł jedną z pracownic zmierzającą w jego stronę jedynie uśmiechnął się pod nosem. Widocznie go nie poznała, albo nie znała jego historii - każda kobieta pracująca w tym kasynie, klubie czy restauraci wiedziała, że do Mattieu nie ma co zagadywać. On był odporny na kobiety i ich urok; nie było w tym ani trochę prawdy. Podziwiał ich urodę, ale nie chciał nic więcej. Może za rok-dwa kiedy już trochę wyleczy się z tej miłosci do swojej żony poszuka jakiegos związku, czy chociażby przygodnego seksu ale jeszcze nie teraz.
    - Tak? - spytał rozbawiony. Po prostu się z nią drażnił.
    - Czemu nie - stwierdził, po czym wsunął jej za pończochę parę dolarów.

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  7. [Ja bym to widział tak: Shane skończył pracę, jeszcze chwilę został w klubie, napił się drinka, dwa, postanowił wrócić do domu i gdzieś tam w ciemnej uliczce niedaleko klubu zobaczy jak jakiś nieokiełznany, pijany obrzympał dobiera się do dziewczyny i u Shane'a obudzi się instynkt superbohatera, a więc zleje owego zboczeńca po mordzie i stanie się jej wybawcą, a ona będzie miała wobec niego dług wdzięczności, a że on jest skryty to będzie się zachowywał jakby był dziki jakiś, ale jej ulegnie i powie jej, że jak chce mu się odwdzięczyć to musi mu opatrzyć ranę jaką się przez nią nabawił i o, będą mogli nawet zostać dobrymi znajomymi, co ty na to?]

    Shane

    OdpowiedzUsuń
  8. [w takim razie oczekuję z niecierpliwością ;)]

    OdpowiedzUsuń
  9. Uśmiechnął się tym swoim perłowym, urokliwym uśmiechem.
    - Może powienienem zapytać czego ty szukasz? Seksu, zarobku, seksu i zarobku czy może dragów? - zaczął bawić się lekko jej pończochą. Wiedział, że dziewczyna z tej rozmowy i tak nie będzie miała nic oprócz tych paru dolarów które dał jej wcześniej.
    Podniósł na nią spojrzenie błękitnych oczu i oparł się wygodnie o kanapę dopijając swojego drinka.
    - Szef pozwala wam pić w pracy? - zapytał z przekąsem.

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  10. - Mówisz tak, jakbym to ja miał dla ciebei zatańczyć - stwierdził z rozbawieniem gładząc jej udo by po chwili tak po prostu zrzucić je z siebie.
    - A nie pomyślałaś, że może być gdzieś w tym klubie i obserwować poczynania swoich pracowników? I może sprawdzał, czy osoby które są zatrudnione przez niego legalnie nie dorabiają sobie gdzies na boku swoim ciałem? - szczerze, to miał to totalnie w czterech literach, co dziewczyny porabiają sobie po godzinach. Ważne, że nie było skarg i każdy był szczęśliwy i zadowolony(zadowalany?) , ale chciał ją postraszyć. W pewnym sensie bawiła go cała ta sytuacja.
    - I może właśnie siedziałaś na jego kolanach - uśmiechnął się w jej stronę przyjaźnie ale z rozbawieniem widocznym w jasnych tęczówkach.

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  11. - A wiesz, że ludzie lubią gadać? Ostatnio słyszałem o takiej Tallulah, że niby zamiast pracować bierze sobie koleżankę na zmianę i idzie zadowalać klientów. Bynajmniej nie prywatnym tańcem. - stwierdził z przekąsem. Ciekaw był, jak się z tego wykręci. Owszem, irytowało go to, że migała się od prawdziwej pracy ale cóż miał zrobić, jeśli była spokrewniona z mafią? Przecież by jej nie zwolnił.
    Owszem, od dwóch lat był zamknięty w sobie. Kiedyś, gdy jeszcze jego żona żyła często wychodzili gdzieś razem wraz z Mel, a to do kina, a to na miasto, a to do restauracji, wesołego miasteczka. Dziś wychodził tylko ze względu na córkę, a i tak za tym nie przepadał.
    - Myślisz, że ćpanie jest fajne? I, że wszystko sobie możesz? - spojrzał na nią i usmiechnął się mimowolnie. Mogła go dalej wodzić za nos, ale on naprawdę był odporny na kobiece uroki, chociaz jej piersi czy długie nogi były naprawdę miłe dla oka.

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  12. [Ok, postaram się. Dobra, masz mnie za Moss i Bowiego. W sumie jedyne, co mi przychodzi do głowy, że się lubią i bzykają z doskoku. Niezbyt ambitnie, wiem.]

    A. Zajcew

    OdpowiedzUsuń
  13. [ Ostatnio miałam fazę na Plotkarę ( po raz kolejny) i pomyślałam, że Westwick będzie dobry na wizerunek :)]

    Christian

    OdpowiedzUsuń
  14. On miał trzydzieści sześć lat, już nie było mu w głowie ćpanie i zaliczanie lasek. Gdy był młody i nie miał na barkach ciężaru utrzymania kasyna tez się bawił. Lubił weekendowo dać po nosie, ścigali się z kumplami na ilość zaliczonych panienek, ale to było dawno. Teraz gdyby mógł nie wróciłby nawet do tych czasów; prędzej odjąłby sobie te 5 lat, żeby mógł jeszcze trochę czasu spędzić z żoną która była największą miłością jego życia, na równi z córką.
    - Też kiedyś byłem w twoim wieku, więc wiem. Jak dorośniesz, to zrozumiesz, że w gruncie rzeczy nie ma to żadnej wartości - stwierdził spokojnie.

    Mattieu

    OdpowiedzUsuń
  15. [A dziękuję bardzo :) Ty masz za to fajne gify :>]

    Kenzie

    OdpowiedzUsuń
  16. [Przyznaję i jak reszta autorów wzdycham z zachwytu na widok gifów :)]

    Marlene

    OdpowiedzUsuń
  17. [Z pewnością by zechciał.]

    J. Cassegrain

    OdpowiedzUsuń
  18. [Dobry. Przyszedłem po wątek. Jakiś. Może. Co? ]

    Marlon Grisen

    OdpowiedzUsuń